18 kwie 2008, 08:29
Cześć :ico_ciezarowka:
Znowu mnie w nocy skurcze dopadły :ico_szoking: nieprzyjemne ale nie aż tak straszne jak te z wczoraj, ale trzymało mnie bardzo długo bo około 15 minut. Zastanawiam sie poważnie czy nie dzwonić jednak do gina, bo brzuszek mam prawie cały czas twardy :ico_noniewiem:
Siunia dzięki za słowa otuchy, jak miałam ten skurcz to właśnie tak myślałam, że przy porodzie to będzie tak tylko dużo mocniej, oj aż strach :ico_olaboga:
Dzisiaj jedziemy w końcu kupić te farby, zrezygnowaliśmy z Duluxa na rzecz Beckersa lub tej Kar.... (zapomniałam muszę poszukać, ale Nowa ją polecała). Nie wiem o której wrócimy, dla może mnie nie być na forum. Życzę wiec miłego dnia Wam wszystkim.
Acha może w końcu dzisiaj zadzwonię do tej położnej i uda mi się z nią spotkać, może ona mi coś na te skurcze poradzi, bo no-spa to chyba nie ma już na mnie żadnego wpływu.