30 kwie 2008, 13:48
po czekoladzie taka wysypka, nieźle!
ale nie ma czego żałować - tak jak piszecie, zdążą się jeszcze maluchy czekolady najeść, ja też Jasiowi jeszcze czekolady nie dawałam...
Maziu - to teraz Ty wypoczywaj u rodziców,
co tydzień dajemy którejś urlop od tt - w tym tyg dostaje Mazia :-D reszta ma dyżurować :-)
Anetko - to ja nie doczytałam, że pracujesz, ale to fajnie, że dorobisz do budżetu domowego....
Iwciu, więc mam podobne podejście do Twojego a propos siedzenia z dzieckiem w domu... Jak dzieci pójdą do szkoły to zdążymy się jeszcze napracować, prawda?
Boję się tej dziury w cv, że tyle lat nie pracowała...
Ale bardziej boję się utraty kontaktu z dzieckiem, tego, że nie będę mojego dziecka wcale znała, nie dostrzegę, czy nie ma przypadkiem jakichś problemów... Boprzecież potrzeba na to czasu, a pracując 8 godz, dojeżdżając godzinę w jedną stronę do pracy - tak daleko miałam... Razem 10 godz poza domem, i doba wtedy za krótka, żeby na wszytsko znaleźć czas....
[ Dodano: 2008-04-30, 13:50 ]
Mery, piękny narożnik! Ileż to gości się na nim pomieści, łał!