Hej dziewczynki :-)
Ściskam Was mocno od naszej Ani. Rozmawiałam z nią wczoraj, jest przeszczęśliwa. Cały poród trwał 55 minut :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Wcześniej nawet skurczy przepowiadająch nie miała. O 1:30 odeszły jej wody a o 2:25 Tosia już była na świecie :ico_brawa_01: Niewiarygodne, że o godzinie 1. w nocy miała tylko 1cm rozwarcia :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: Przeżywam to jak jasna cholera. Życzyła mi takiego porodu :ico_haha_01:
MARGO spóźnione życzenia imieninowe :ico_prezent:
REENI gratulacje :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Ale jestem trochę obrażona, że 10tc zaczęłaś i dopiero teraz się pochwaliłaś :ico_nienie: :ico_oczko: :ico_haha_01:
MERY narożnika jeszcze nie zamówiłam, bo czekam na gotówkę i coś długo to trwa :ico_zly: Znalazłam taki
http://allegro.pl/item371492919_narozni ... nowy_.html bo ten idealnie pasuje mi rozmiarami :ico_brawa_01: Tylko oczywiście w materiale zielonym :-D WYBACZAM, że fotek jeszcze nie wysłałaś ale też przypominam, iż nadal na nie CZEKAM!!!!! :-D
IWCIA super z tym siusianiem :ico_brawa_01: Faktycznie moment przełomowy :-)
EDULITA dziewczyno nawet nie wiesz jak się cieszę i też zazdroszczę :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Musimy to opić koniecznie!!! Może dziś wieczorem???? :-) A operacją się nie przejmuj, jeszcze chwila i będzie już coraz lepiej :ico_buziaczki_big:
NELLY ja bym się cieszyła z siuśków w nocniku a z kupy mniej, bo ktoś musiałby ją przecież z tamtąd wyjąć :-D :-D :-D A ja taka wrażliwa się zrobiłam, że masakra :ico_olaboga: Dlatego nauczę Konrada srać na naszym kiblu :ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:
ELA jeżeli chodzi o Twoje wątpliwości co do drugiego bobo to i ja Ciebie rozumiem :-) Ja też mam ich mnóstwo i nie wiem czy sobie poradzę. Całe dnie jestem sama bo Dzidek w pracy. Poza tym zajebiście się boję porodu, z Konradem przeżyłam koszmar i teraz śni mi się on po nocach. Ale jak patrzę na tego mojego kochanego synusia to nie mogę, po prostu nie mogę nie dać mu rodzeństwa, przecież nas kiedyś zabraknie i co? Rodzina jest dla mnie najważniejsza i w tym momencie wbijam w to, że zdechnę podczas porodu a jeśli jakoś to przeżyję to później się zajadę przy dwóch maluchach ale to wszystko jest teraz nieważne - dzieci są najważniejsze :ico_dziecko: :562: :-)
ASIU Ty krzykliwa????? :-D :-D :-D Masz taki miły głos, że w życiu nie uwierzę, że potrafisz krzyczeć :ico_nienie: :ico_nienie: :ico_nienie: :-D