Asia ale pisałaś któregoś dnia, że zostajesz sama z Antosiem to myślałam, że Marek już wyjechał do Anglii.
Dziewczyny nie dajcie się złym nastrojom, bo maluszkom też się udzieli i będzie Wam jeszcze trudniej. Wiem, że to tak łatwo radzić jak się nie wie wszystkiego i się tego nie czuje, ale tylko spokój może nas kobiety uratować. Faceci tak mają (i teściowie i mężowie i wszyscy), że czasem ma się ich serdecznie dość.
[ Dodano: 2008-06-15, 20:22 ]
Nic nie mówię ale jak już wybuchnę to nie wiem jaki będzie tego finał.
Nie chcę się wtrącać ale może właśnie powinnaś mówić, a nie tłumić wszystkiego w sobie. Ja zawsze mówię jak mi się coś nie podoba. Wiem, że wtedy sprzeczek jest więcej, ale ja wolę tak niż gdybym miała trzymać w sobie i w końcu nie wytrzymać, bo wtedy kto wie co by się stało :-)