16 cze 2008, 23:11
Znaczy się przegraliśmy... to było do przewidzenia, żeby nie wiem kto ich trenował, to i tak cieniasy nie dadzą rady... przykre ale prawdziwe.
Madziarka, super, że dziaciaczki grzeczne, oby tylko nie zapeszyć :-)
Misiu tormentiol doradziła nam stosować położna na szkole rodzenia, u nas sprawdza się za każdym razem, jak Ula ma odparzenia. Acha i wysłałam Ci zaproszenie na naszą klasę :-)
Gosia, Pawełek słodko śpi, pewnie mu światło przeszkadzało :ico_haha_01: .
Goonia, nasz codzienny jadłospis to cycuś i od czasu do czasu banan lub jakiś deserek, najczęściej, jak już kupuję, to marchewkę z jabłuszkiem, Ula go uwielbia.
Ja też zmykam spać... dobrej nocki kobitki... :-)