Witajcie :-)
My mieszkamy w domu z mamą i mamy co na węgiel i drzewo. Narazie póki co wynosi to taniej niż jakbyśmy chcieli założyc gaz i jeszcze grzać nim wodę. Poza tym kosztami dzielimy się po połowie więc jesteśmy zadowoleni. Chociaż wiadomo, ktoś musi w tym piecu palić...
Jagna30, węgiel też drożeje, jak i gaz, więc w zasadzie chyba lepszy gaz, nie trzeba latać dokładać, nosić.
Ja porodu się trochę boję, bo już wiem co to znaczy. Samego parcia i skurczów partych nie, ale najgorsze to czekanie na pełne rozwarcie szyjki, wstrzymywanie parcia. Ale ogólnie im bliżej tym bardziej się uspokajam, bo już nareszcie urodzę :-D
Dziewczyny, mamy tu dziś jubilatkę !
Wszystkiego naj i oczywiście szybkiego bezbolesnego rozwiązania :-)