Ula już wykąpana, dzisiaj tatuś daje jej kaszkę... widzę, że już zasypia.
Miałam z nią dzisiaj ciężki dzień i ciężką noc, obudziła się bardzo wcześnie w złym humorze i popłakiwała, jak nigdy była marudna. Nie wiem co jej było, może to kolejne ząbki dają o sobie znać, może to nocna wichura jej przeszkadzała.... :ico_noniewiem:
Widzę, że dzisiaj wypadkowy dzień.... dobrze, że i Majce i Amelce nie stało się nic złego... jeszcze nie raz nabiją sobie guza. Norbert, to pewnie się bardziej przestraszył niż go bolało ;-) Ale wiadomo, że mama to zaraz się przejmuje... ja mam dokładnie tak samo.
Klaudia, ja nie mam konkretnego planu żywieniowego. Rano Ula dostaje cyca, ile chce i kiedy chce, zależy o której zrobi pobudkę, czasem je co 3 godziny, a czasem częściej, około 11.30-12.00 dostaje zupkę, nieraz zjada całą miseczkę, a nieraz tylko pół, później znów cycuś i około 15-16 jabłuszko i inne owocki. Po kąpieli dostaje butlę kaszki (około 250-300ml) i zasypia, a w nocy znowu cycuś :-) W między czasie daję Jej też herbatkę, którą lubi i ostatnio dużo pije.
Kisieli jeszcze nie robiłam, na razie tarte jabłuszko, czasem z bananem, lub malinami. Ula je uwielbia :-)robicie maluchom jakies kisiele czy inne takie deserki? :ico_noniewiem:
Ulek robi dokładnie tak samo :-)jeszcze jedno pytanie mi sie przypomnialo - Wasze dzieci jak spia w lozeczku tez sie tak przekrecaja? Tzn. Norberta zawsze klade wiadomo.. wzdluz :ico_haha_01: Ale on jak spi to sie tak wierci ze glowa poduwa sie pod sama gore i jeszcze uklada sie w poprzek..
Gratulacje dla Pawełka :ico_brawa_01:mamy juz 2 zabki na dole.... :-D
Wow, to kawałek klocuszka kochanego masz w domku :-)a dzisiaj go ważyłam i waży 10,800kg :ico_szoking:
Uciekam posiedzieć trochę z mężulkiem moim kochanym, stęskniłam się za Nim.
Spokojnej nocki.




