15 sie 2008, 16:46
Kamizela...jak to koło Gorzowa??? ja tam mam nie aż tak daleko..a Ty chyba pół PL...i będziesz co, jeden dzień??? szok...może i my dobijemy?
Anza...to weź mojego przygarnij na trochę, Ty się może nacieszysz, a ja odpocznę...
I marsz do lekarza!!!! babo jedna, nie można tak olewać...
No bardzo mam nadzieję, że mi się uda wyluzować...Macie rację, ja za bardzo chcę zadowolić otoczenie. Pewnie we mnie coś takiego tkwi głęboko, że muszę robić wszystko idealnie...Chciałabym zacząć generalnie wszystko od nowa, z pokładem pozytywnej energii...tylko za łatwo się poddaję.
dziś mi się pojawił problem z lokalem, a raczej z czynszem...800zł...niemało...wiem, że 2lata temu kumpel to wynajmował za 200zł!!! a babka nawet 100zł nie chce opuścić. Jutro jedziemy do niej pogadać...ale J już sapie, że jak nie opuści to nie wynajmujemy! tak, ja się zwolnię, nie otworzę i żyć nie umierać...kur...
za to teść się zaoferował, że kupi nam działkę i postawi lokal...tylko dla niego to od razu musi być wielka inwestycja, budynek 500metrów i cuda niewidy i plan wykonanai 10lat! to mnie rozpierdziela,bo co ja mam 10lat robić??? zamiast mi stworzyć nie wiem, przez 2lata fajne warunki pracy to on chce nie wiadomo co...szok normalnie...
i przyjeżdżają na moje urodziny...
a ja idę, Hania padła wreszcie, po prawie godzinie włączania teletubisia...to może se odpocznę, bo wyprasowałam już..na razie!