13 paź 2008, 09:33
pata, dziękuję :-)
a tak wogóle to nie napisałam jednej istotnej rzeczy...otóż w trakcie ostatnie wizyty w poradni genetycznej dowiedzieliśmy się, że badania nie potwierdziły by Tomek miał zespół Crouzona, jak to podejrzewali na początku. Wiele cech na to wskazywało ale nie ma mutacji żadnego z dwóch genów, w których takie mutacje występują przy tej wadzie. Oczywiście 100% nie ma bo może być to jakiś bardzo rzadki przypadek jeszcze nie opisany. Po operacji w dużej mierze ustąpił wytrzeszcz oczu, zmienił się trochę kształt główki. Teraz zostaje nam obserwacja bo może się się okazać, że kolejna operacja nie będzie potrzebna :ico_sorki: Tomcio po tej operacji zmienił się niesamowicie. Rozpiera go energia, niczego się nie boi, wszystko go interesuje. Jest "nie do zdarcia" :ico_haha_01: Teraz to mam wrażenie, że mam ich conajmniej czterech :ico_olaboga: a mnie się wydawało, że wcześniej rozrabiali :ico_noniewiem: