Hej kobietki, ja z od rana wzięłam się za ndrobienie sobotnich zaległości w sprzataniu, smażę konfiturę ze śliwek i mam baaaardzo dobry humor bo mąż dostał dzisiaj normalną umowę o pracę :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: i przeniesli go na lepsze stanowisko, tzn. nadal jest tzw. "robolem" ale praca lżejsza. Śniadanko zjadłam o 5.30 :ico_szoking: obudził mnie straszny głód, a Bartek tak pukał w brzuch, że nie było mowy o spaniu. Kubek mleka i bułka z dżemem pozwoliła mi pospać jeszcze dwie godzinki.
Osita, w sumie dobrze, że skończyło się tylko na zapaleniu pęcherza, i że z Juniorekiem wszystko dobrze ale na drugi raz to już nie ignoruj takich bóli długo :ico_nienie: Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, podejrzałaś swojego Bąbelka :ico_brawa_01: dobrze, że trafiłaś na miłą i uprzejmą ginkę.
Evik.kp napisał/a:
Mały dorwał się do szuflady z moją bielizną i teraz wyciera podłogę moimi majtkami
:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
Widzisz
Evik, jak nie z męża to chociaż z synusia masz pożytek :ico_brawa_01: Mały zaczyna zgłębiać tajniki sprzątania :ico_brawa_01:
Tosia, powodzenia w pracy. Pomyśl, że i zachwilę i Ty bedziesz uprawiać bezstroskie LB :-D :ico_brawa_01:
Caro, nikt o Tobie nie zapomniał kochana :ico_oczko: :-) Dobrze, że chwalisz męża, ja też często to robię i przymykam oko na małe niedociągnięcia. Faceci lubią pochwały, to działa na nich mobilizująco, krytyka ich zniechęca.
Jak znajdę dłuższą chwilke to zajmę się fotkami. Tymczasem konfitury mnie wzywają. Miłego popołudnia!