06 paź 2008, 13:04
Hej dziewczyny, wczoraj po tych chrzcinach byłam taka padnięta, ze wcześniej się położyłam. Nie widziałam małego od 11 do 17 i strasznie mi się za nim tęskniło :ico_oczko: Ech, jak poszłabym do pracy to ciężko będzie :ico_haha_01: Ale wypiłam sobie trzy solidnie kieliszki winka :-)
jagódka też mi się wydaje, że to może być trzydniówka.
A ja mam dziś znowu stresa ... Osiwieję chyba, Wiktor już praktycznie wyzdrowiał a szwagier kichał przy nim ...... :ico_olaboga: Oby tylko znowu nie podłapał kataru :ico_zly: Teraz śpi i jest cichutko, ale zobaczymy w nocy :ico_olaboga: