no właśnie! dlatego ja raczej też zrezygnuję ze znieczulenia, jeszcze się nad tym zastanowię, mam czas. i mam nadzieję, ze rzeczywiście natura mi pomoże przy parciu :-) a o czuciu pododbnym do wypróżniania mówiła wczoraj położna :-) tylko ja jestem mało odporna na ból i dlatego się boję porodu, ze mnie to przerosnie i mój organizm sobie z tym nie poradzi. ale mąż mnie pociesza, ze wszystko będzie dobrze i ja mu wierzę :-)
[ Dodano: 2008-10-06, 11:54 ]
ja też się chyba zdrzemnę bo się nie wyspałam. ale najpierw zjem jabłko


