05 lis 2008, 01:08
A ja skończyłam prasowanie, film i wypiłam wino oraz campari...zaraz idę się wypluskac
Sikorko, Twoje rady są zawsze cenne i mądre...jednak każdy robi swoje, jak czuje i jak myśli...Fakt, że przy drugim dziecku powinno byc łatwiej, ale Kamizela nigdy nie wiesz, czy drugie dziecko nie będzie miało większego temperamnetu lub zupełnie innych potrzeb niż WIktor...
ja podziwiam Glizdunię i ich finkcjonowanie. Podoba mi się, że Maycia ma taką swobodę i widac, że jej to wychodzi na dobre...
ale...ja na przykład bardoz nie chciałabym spac w 1łóżku z maluchem...cenię sobie niezależnośc i komfort snu...tak że na bank kolejne dziecko wyląduje w swoim łóżeczku. WOlę wstawac do karmienia niż przygniatac dziecko cycem :ico_haha_01: no, chyba że mi kolejnym razem trafi się typowy cycol a nie grzeczne dziecko co to tylko je i 3-4godziny śpi jak anioł...tego nie wiem...
I Kamizela...masz może rację, nie warto teraz burzyc porządku do jakiego Wiktor przywykł, skoro niebawem przed nim wielkie zmiany...ja poradziłam tak, bo tak robię, a Ty pytałaś jak to zmienic...mam nadizeję, że nie byłam zbyt agresywna. Nie narzucam niczego, tylko piszę jak można zrobic. ja jestem zmęczona cholernie takimi pobudkami, ale wolę to, niż spanie w 3w jednym łóżku...wszystko ma swoje złe i dobre strony...niesttey...wolałabym żeby ten świat był ławiejszy...ale nie jest i jakoś to musimy znieśc
właśnie dałam J do zrozumienia, że bardzo mi się nie podobała jego ignorancja jutrzejszej wizyty, o której wie od miesiąca a nie potrafi sobie zaplanowac pracy...nagle pomyślał, że może da radę wrócic i pojechac z nami...ale ja już dziękuję, poradzę sobie...Tylko kuźwa muszę rano zadzwonic i zapytac o ulicę, bo cholera nie wiem!!! nie mogę znaleźc
dobranoc!