Edytka, ja wiem, że pewnie nie masz nastroju na siedzenie na forum..... ale napisz chociaż, że lecisz do szpitala! albo daj znać Ani....
Będzie kolejny bobasek!!!!!!!!!!!!!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
noo, my jesteśmy fanatykami Tolkiena :-) Krzychu mnie i Młodego zarazil, także moglibyśmy oglądać raz w tygodniu trylogię :-) a ja ścieżki dźwiękowej często słucham :-)wlasnie sciagną sie wladca pierscieni- to dopiero jest pare godzin ogladania :ico_noniewiem:
noo, chłopczyka to im przepowiadali na scanie także całkiem prawdopodobne :-)ja obstawiam chłopczyka, a wy?
powiem Ci, że ją mamy, nawet tutaj, robiłam kilka podejść do niej, Krzysiek zresztą też i jakos nam nie idzie :ico_noniewiem: jakiś taki styl nie wiem skąd, ale zupełnie inny niż we Władcy.... jeszcze gorzej mi się to czyta niż "Hobbita" :ico_noniewiem:Ania czytałaś to co wyszło jakiś rok temu, "dzieci Hurina"? nie jestem pewna czy dobry tytuł.... ciekawa jestem czy warto kupic....
heh... ja też się tak łudzę, ale po 8 latach od poprzedniego to mój organizm może nie pamiętać, że cos już wcześniej było :-)podobno 2 poród szybszy wiec napewno nie bedzie źle...
:-D tak to jest... bo to cudowne chwile są.... ja przeżywam za każdym razem, jak jaką bliższa koleżanka rodzi... to cud z udziałem własnej osoby... u mnie tez nie było kolorowo, było nawet tragicznie, a jednak najbardziej pamiętam chwilę, gdy położyli mi Młodego na piersi a on się uspokoił momentalnie....taka mam dziwną refleksję.... mimo, że mój poród podobno należał do tych cholernie bolesnych (pewnie dla tego ze przesadzili z kroplówką) to jakoś miło go wspominam. Miałąm taką absurdalną myśl dzisiaj, że właściwie to zazdroszczę Edycie, że bedzie rodzić.... jeszcze sama tego nie rozumiem....
Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot] i 1 gość