hej hej Kobietki :ico_sorki:
ja na chwilkę zameldować, że żale wokoło rozlewam i dlatego nie będę się zbliżała na razie :ico_sorki: jakos nie potrafię tego ogarnąć, co mi wczoraj powiedziano :ico_sorki: na razie wzięłam się za porządki w domu ... i na to wszystko (bo u nas tak lubi wszystko hurtem) to mój Chłop był wczoraj ostatni dzien w pracy :ico_sorki: została mu tylko praca weekendowa i intensywne poszukiwania innej na tydzień... choć i tak mała iskierka jest, bo czeka na wynik rozmowy, na której był w zeszłym tyg.... noo, to sie pożaliłam, pomarudziłam, nie muszę dodawać, że nie spałam? i że przez ten zasrany cukier to nawet na pierniczka nie mogę wdepnąć??
a może mnie któraś kopnie, cobym się z łaski swojej pozbierała??

