Yvone tak mi przykro, że Amelka jest znowu chora. Mogłyby te choroby się od was w końcu odczepić.
karolina-ch nie martw się, ja też za pierwszym razem nie zdałam, ale wiedziałam nad czym popracować i za drugim razem już zdałam. Także trzymam kciuki!!
Nelinka ma bardzo gesty katar ale poza tym nic jej nie dolega bo wariuje jak tylko sie da...Miala problem z zasnieciem ale na szczescie odplynela :-D
Mój Patryk też ma katar, dopiero drugi dzień i mam nadzieję, że na tym poprzestanie, bo dopiero minął miesiąc od ostatniego kataru i znowu powtórka a on sobie nawet nosa nie da zakropić :ico_placzek:
Jeździłam wczoraj moim Micrusiem i jeszcze muszę trochę pojeździć żeby sie do niego przyzwyczaić i wsiąść samemu za kółko. Od stycznia nie będzie wyjścia, będzie trzeba wsiąść i jechać.
Pruedence zdjęcia Tosi super. Jaka ona duża jest, mam wrażenie że dogoniła już inne dzieci. Mój Patryś waży w ciuchach 10,8 kg - taka waga piórkowa :ico_oczko:
kasia1983 dasz rade, dzielna jesteś. Łukaszek musi się oswoić z nową sytuacją.
Tak się zastanawiam jak kiedyś kobiety rodziły jedno dziecko za drugim i jak sobie radziły. Teraz mało kto się decyduje, bo jest naprawdę ciężko wszystko pogodzić. Nie mówię o sprawach finansowych, ale jakoś te dzieci takie bardzo absorbujące są.
Macie już ostateczne plany na Sylwestra? My jeszcze nie mamy planów, ale szykuje się Sylwester z dwójką na Wrocławskim Rynku, więc jak z nikim się nie umówimy na domową imprezkę to chyba pójdziemy.