16 sty 2009, 21:15
maziu :ico_olaboga: Faktycznie rok nie najlepiej się zaczął dla was. A dziewczynki chociaż lepiej się czują?? Z tymi badaniami krwi to u nas też tak bywa. Macieja nieraz już kłuli :ico_noniewiem: , rzeźniczki z tych pielęgniarek. W jednym tylko miejscu zrobili to profesjonalnie, dziecko leżało i pobranie krwi zająło 2 minuty. Ale to zależy od ludzi... Wiesz w tamtym roku, jak małemu nie mogli pobrać krwi, to wysłali nas na oddział do szpitala, zwięli mi dziecko :ico_nienie: , zrobili co trzeba i oddali osikane, posmarkane, spłakane, nie chciał się ode mnie odkleić przez kolejne dni :ico_placzek: :ico_placzek: .
maziu, zdrówka dla twoich dziewczynek!!!
A co do warzyw i owoców, to Maciej je uwielbia. Bez różnicy, począwszy od porzeczek, agrestu, na fasolce skończywszy. Dziś na obiadek miał pulpeta, ziemniaki i brokuła, jak zapytałam, co mu najbardziej smakuje, to pokazał brokuły :-) Cieszy mnie to bardzo, bo sama uwielbiam warzywa i owoce. Ale tak na pocieszenie, Maciej jest wszystkożerny :ico_haha_01:
[ Dodano: 2009-01-18, 19:20 ]
I chyba u nas zaczęło się chorowanie :ico_chory: Od wczoraj mój mąż jest "niewyraźny" :ico_haha_01: , a wieczorem Maciej dostał gorączki 38,3C, dałam mu czopek. Śpi... Innych objawów nie ma, więc może to ząbkowanie, dolna trójka w natarciu...
A co u was?