13 mar 2009, 22:27
Jestem i ja..
Mylałam, że mi dzisiaj dnia braknie.. Nie rozumiem, dlaczego w urzędach wszystko się tak przeciąga.. Normalnie pół dnia nam zeszło..
Po za tym rodzice malują mieszkanie (tzn swoją część) więc nie mają warunków do życia.. więc obiad na 6 osób, bo i malarz, do tego dzisiaj ćwiczenia, normalnie nogi mi w du..e włażą..
Byliśmy z Jasiem u pediatry, bo umyśliłam sobie, że charczy i że załapał jakieś świństwo odemnie, bo coś mnie łapało, ale widać zdążyłam na czas się uleczyć.. Waży 7100, nie wiem ile mierzy, bo jakoś mi z głowy wyleciało żeby poprosić o zmierzenie, mamy zakończyć podawanie wit. D bo dzieciom karmionym butlą podaje sie ją do 4 m-ca po za tym zaraz będzie słonko więc będziemy się wietrzyć, po za tym wit. D jest też w mleku, więc nie ma co przedawkować. Dostaliśmy nystatyne na pleśniawki, bo już chyba z miesiąc się trzymają na podniebieniu i nie moge się ich pozbyć apftinem.
Po za tym mamy po mału sadzać Jasia, oczywiście podpierając go poduszkami, wprowadzać nowe dania i jeden posiłek zamienić zupką. Aaa i wózek przerobic na spacerówke, tylko nie zupełnie w pionie, a tak na pół leżąco, żeby chłopak troche świata widział :-))
Chyba lece spać. bo Junior już śpi, dzisiaj troche inaczej niż zwykle, bo jadł o 18, więc po kąpieli poszedł spac na głodniaka, obudził się o 21 wciągnął butle i śpi dalej.. P chyba też się ululał..
Dobrej nocki..