31 mar 2008, 19:49
Glizdeczko oczywiście że w Hani rozmiarze!!! :-D bardzo śliczna!!!
A z tą czerwoną wyboru nie było...jak za używaną bym miała dać połowę, to wolę nową..najwyżej sprzedam.....Właśnie jak J siora nam odda po Hani ciuszki to chyba część też posprzedaje...bo znając siebie to dla następnego dziecka i tak będę kupować od nowa...więc bez sensu ma to leżeć...
KUlka no tak, to męczące zajęcie...i wcale nie aż tak przyjemne, jak wszystko trzeba planować, projektować i wybierać...Mnie to męczy bynajmniej.
Mnie boli gardło...Hania zaraz idzie spać, ja serialik zaliczę, kolację i prasowanie...i znów się rozgrzebałam z wyrzucaniem i pakowaniem ciuchów. I wreszcie może pomierzę część i opisy na allegro zrobię...bo mnie te ubrania zaleją, a same niepotrzebne...Ok, zmykam przygotować mleko, naraska