Wróciłam :-D
zrobiłam dzis chyba z 6 km :ico_olaboga: padam i się rozpływam :ico_sorki:
do lekarza idę jednak prywatnie po 15.00
byłam też w MOPSie dowiedzieć sie o podwójne becikowe i mam dość :ico_puknij:
dobrze przynajmniej, że jak wróciłam to czekał na mnie gotowy obiadzik :ico_brawa_01:
teraz mogę leżeć do góry brzusiem :-D
a i kupiłam jeszcze fajnego pajacyka z kokardką i falbankami na tyłeczku :ico_brawa_01:
a ja sobie pospałam aż do teraz... :ico_spanko: :ico_spanko: :ico_spanko: na balkonie wszystko fajniusio wyschło :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
bede miała co wieczorem prasować czekając na pore antybiotykową :-D :-D
szkoda ze nie moge pic nic z lodówki... :ico_noniewiem: narazie musi mi wystarczać kawa z zimnym kakao, bo mleko mi sie skończyło... kurcze ja jutro kończe antybiotyk a dzisiaj jeszcze mam taką chrypę, i tak nic mi babka nie przepisze na krtań.... dobrze ze migdały już zagojone, gardło też nie boli :ico_sorki:
potem ide na spacer, do bankomatu i na zakupy, ale to jak sie ochłodzi, bo braki w lodówce mam :-D
a ja całe popołudnie przeleżałam czytajac gazete :ico_wstydzioch: na podworku to dzis nawet nie bylam i wcale sie nie wybieram bo taki upał zaraz R. pojedzie do sklepu po lody dla mnie :ico_brawa_01:
w taka pogode to nawet mój pies leży obok łózka w sypialni i nosa nie chce na balkon wytknąc, był na balkonie dopiero teraz jak słońce sie schowało za budynek :ico_oczko: :ico_oczko:
wiecie ile miałam stopni w słońcu na balkonie??? 48 stopni ale termometr był dosć nagrzany
w cieniu pokazywał 38 stopni :ico_noniewiem: masakra