Zdaje mi się też że mały wyssał resztki sił ze mnie, bo na dobrą sprawę wstałam dopiero o 12:30 a o 13 zjadłam śniadanie... A teraz dojść do siebie nie mogę. Po za tym pewnie też te nerwy moje przez ostatnich kilka dni zrobiły swoje :ico_sorki: Zjem obiad, później zrobię sobie borówki z cukrem, albo utrę je ze śmietaną i jabłko na koniec. Mam jeszcze dwa pączki :ico_ciezarowka: A wieczorem pojadę z G do centrum to jak będzie nasza kumpela to mi zrobi kawę z lodami, może mnie postawi na nogi
Ja właśnie dowiedzialam sie ze w październiku jade na wesele do polski!!! masakra :ico_brawa_01: M ma byc swiadkiem :ico_brawa_01: Ciekawe tylko skad ja na siebie sukienke dostane :ico_sorki: