WITAM Dziewczynki. My dziś byliśmy z Matim na kontroli u lekarza . Niestety wyleczyliśmy tylko połowe tego zapalenia oskrzeli także jeszcze do wtorku ma siedzieć w domu[do kontroli]A jeszcze jak by tego mało było to od antybiotyku zaczeły mu się robić w buzi stany grzybiczne . Kurcze dziwi mnie to bo podawaliśmy mu osłone :ico_placzek:
kochana - ale na ochronę to co dostawał? nystatynę? koniecznie trzeba to zahamować, bo ta grzybica lubi sie dalej przenosić, wgłąb organizmu :ico_noniewiem:
zdrówka dużo dla Matiegeo :ico_sorki:
no widzę, ze dyskusja o konsekwencji rozgorzała :ico_brawa_01:
macie absolutna rację - dziecko będzie takim jakim je wychowamy :-) jaga histerie mi tylko dwa razy w życiu odstawiła, zobaczyła, ze nie działa, nie ma problemu. Od maleńkosci nie mieliśmy problemów np. z zasypianiem, przesypianiem całych nocy, wymuszaniem w sklepach czegokolwiek, wykonywaniem poleceń...nigdy nie dostała ani jednego klapsa, szturchańca itd a na prawdę jest zdyscyplinowana (choć z jej charakterkiem i temperamentem wiem, ze gdyby nie ta nasza praca to byłoby trudno :-D ) i naczelna zasada - dziecko histeryzuje, rozrabia, nie słucha gdy samo czuje się słuchane, znudzone itd - niestety nie da sie zostawić dziecka samemu sobie, gotować obiad, sprzątać i liczyć na swięty spokój :-) my mamy metodę - wsyztsko robimy razem - Jaga potrafi juz sama surówki, mizerię i takie proste potrawy przygotować :-) jak mi zetrze kurze to nie muszę poprawiać :-D na początku wprawdzie bardziej przeszkadzała, ale trza być cierpliwym i dać dziecku sznasę. no i konsekwencja. ale to juz usatliłyscie :-D
alem sie rozpisała :-D
u nas za oknem paskudnie :ico_noniewiem: