hahhahahhhaa, kochana, ten badyl ma wiek mlodego (w zasadzie wiecej, bo juz dostalam kwitnacy badyl jak mlody sie urodzil) i ANI RAZU NIE NAWOZILAM. dobrze, jak raz na tydzien, albo na miesiac, jak akurat przypomne sobie, podleje :ico_haha_01: :ico_oczko: a plamka sloncem chyba wypalona bo od kilku mcy tak samo wyglada :ico_oczko:trzeba nawozić i systematycznie podlewać...
zazdroszcze zapalu do kwiatow, serio :ico_sorki: ja nawet kaktusy zniszczylam :ico_wstydzioch: tylko ta orchidea i ... sorki, mam jeszcze gwiazde betlejemska tez sprzed narodzin mlodego (kupilam chyba dwa dni wczesniej) co to tez sie trzyma i .... zima jest zielona, a latem czerwona :ico_haha_01: :ico_oczko: stoi w kuchni wiec od czasu do czasu jakas woda jej sie skapnie :ico_oczko: Nie mam pojecia jak to jest mozliwe, ze w ogole "zyje" :ico_wstydzioch: i nawet niezle wyglada :ico_haha_01:
ja mam podobny, bo z jakiejs gliny czy czegos w tym rodzaju - w kazdym badz razie ceramiczny, nie dmuchany no i z "deczka" mniejszy :-P Nie cierpie z niego pic :ico_chory: :ico_wstydzioch: jest zdecydowanie "za maly" na moje potrzeby, ja mam kufelek w tym stylu:osita, mam taki kubek w domu












