witam sie i ja
Krzys wlasnie zasnął a mnie woła kuchnia "posprzątaj mnie"
W jeszcze w pracy, rosolek się ugotowal jeszcze ziemniaczki i obiad z głowy bo mieso mam juz zrobione tylko tesciowa ma jakąś surówke zrobić
także trzeba wierzyć, że wszystko bedzie dobrze :ico_sorki: :ico_sorki:
trzeba wierzyć bo przecież co nam innego zostaje, najważniejsze zeby być dobrej mysli a reszta sie jakos ułoży
Małgosiu widzę, że twój mąż to prawdziwy skarb :ico_brawa_01:
super :ico_brawa_01:
to prawda, ja nie wiem jak ja takiego znalazłam i do tego jeszcze takiego co mnie kocha, bo ja to w sumie swoje wady mam wiec tym bardziej
dziewczyny bo ja sie tak czasem zastanawiam czy to u mnie normalne bo my z W to mam wrazenie jakbysmy nadal parą nastolatkow byli, chodzimy za rękę, ciagle buziaki, jakies głaskanie po plecach, tak zeby tą drugą osobę mieć blisko siebie, w nocy to jak ktores sie przebudzi to zaraz przytula sie do drugiego, jak jakies małolaty :-) ja to sie z tych rzeczy bardzo cieszę bo mimo nowych problemów, ciągłej gonitwie i kolejnych latkach nie zapominamy tez o tym
ale jakos wsrod moich znajomych tego nie widzę,