31 sty 2011, 09:35
matikasia, są okropne czasem te panie w rejestracji
ja raz dzwonie o 7,30 bo u nas całodobowa przychodnia a rejestracja jest od 8 i sie grzecznie pytam od której rejestracja jest a ona do mnie z tekstem "no skoro pani dzwoni to juz jest" to mowie ze do pediatry a ona ze juz nie ma miejsc (zapisywanie na zaś) dopiero jak powiedziałam że mi dziecko pół nocy wymiotuje to kazała przyjsc za 15 minut - na szczescie mam blisko - i weszłam przed wszystkimi
czytałam ostatnio świetny dowcip - na lepszy humor z rana:
Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hir...