24 sty 2011, 16:52
Witam
Wieki mnie nie było, ale jak mały poszedł do przedszkola to ciagle coś. Na poczatku pochodził dwa tygodnie a potem zaczeły si e choroby, 3 dni w przedszkolu i 2 tygodnie w domu i tak kilka razy pod rząd. Dwa razy zapalenie krtani i w nocy atak duszności strach przed szpitalem ale jakoś sie udało, potem zapalenie płuc i tak od listopada do konca grudnia w domku siedział bo się bałam go posłać. Teaz chodzi 3 tydzięń na razie ok. odpukać. Nie wiem czy to zasługa leków bo bierze esberitox n na odporność i jakies homeopatyczne. 4 lutego ma byc uroczystość na dzien babci i dziadka bo teraz ferie i odłozyli to na potem. Kornelek wierszyka się juz nauczył mam nadzieję, ze dotrwa do tego 4 lutego. Poza tym ja siedzę w domku nie poszłam do pracy bo jak tak zaczał chorować to niestety nie miał by kto z nim siedzieć. I tak jakoś leci dzien za dniem. Czekamy na wiosnę. Nie wiem co u WAS muszę poczytać. BUZIAKI DLA WSZYSTKICH
[ Dodano: 2011-01-28, 14:54 ]
Hej
Myślałam , że ktoś zajrzał. My dziś w domu, mały wczoraj wrócił z przedszkola i zaczął narzekać na gardło a pod wieczór gorączka i lekarka była chory biedaczek, jakiś wirus chyba. Cały tydzień z głowy a 4 ma być uroczystość na dzień babci i dziadka mam nadzieję , że chociaż wtedy pójdziemy bo rola nauczona.
Buziaki