24 lut 2011, 13:40
Coś mi net muli
Popijam południową kawkę, także Aniu torcikiem chętnie się poczęstuję :-)
:ico_brawa_01: za 30 tydzień.
Oj fakt, czas leci jak szalony, choć ja nie mogę się już doczekać, drażni mnie to, że nie mogę się ruszać jak wcześniej i szybko się meczę, nie mogę z Polą poszaleć, na maxa powygłupiać się :ico_sorki: a z drugiej strony będzie mi brakować brzuszka i kopniaczków, bo to niesamowite uczucie :ico_sorki:
Robię taką bułkę na słodko , czekam do 13 i muszę ją do piekarnika przełożyć, mam nadzieję, ze wyjdzie (choc znając mój talent kulinarny to niewiadomo).
A na obiad mam kurczaka z wczoraj, do tego robię fasolkę szparagową na parze +rybka dla Poli. :-)
patrycja współczuje tych ataków, a bierzesz jakieś p. bólowe leki?
markotka udanych zakupów.
Do fryzjera chodzę regularnie co 1,5 mies. fryzury drastycznie nie zmieniam, raczej odświeżam, w ogóle chcę zmienić kolor na bardziej zbliżony do naturalnego (na pocz. ciąży zafarbowałam i strasznie ciemne mi złapało), żeby z niego zejść to często podcinam, resztę fryzjer mi rozjaśni, ale umówiłam sie, ze po porodzie.