27 mar 2011, 20:01
NowaSejana, oj jakoś nie liczę na poród dzisiaj... :ico_noniewiem:
Ale nigdy nie wiadomo, więc nie tracę nadziei :ico_oczko:
W sumie to mogła bym dziś rodzić,bo ma dyżur mój gin :-)
No to zaciskamy jutro kciuki i czekamy na dobre wiadomości,że to już niedługo :-D :-D
Gwona kurcze współczuję dolegliwości :ico_sorki:
A lekarze na takich izbach przyjęć to są po prostu porażka...
Ja jak miałam atak kolki nerkowej i pogotowie przyjechało to trafiłam na takiego łebka ze 2 lata starszego i tak mnie potraktował,że nawet szkoda pisać... Ale długo nie myśląc, kazałam mu się wynosić i moja mama mnie zawiozła na pogotowie,bo on nie widział potrzeby,a na niego złożyłam skargę i z tego co wiem był zawieszony i gdzieś mieli go przenieść,bo to nie pierwsza skarga, więc byłam z siebie zadowolona,że tak zrobiłam :-D :-D :-D
A co się okazało całe szczęście,że pojechałam na pogotowie,bo mi podali takie leki,które pomogły kamyczkowi przejść przez nerkę,bo juz się zastój zrobił...
Szkoda w ogóle gadać...
Jak przeczytałam jak Ciebie potraktowali to :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :502: :502: :502: :502:
A co do ktg to ja też jeszcze nie miałam robionego.
Fintifluszka ja mam taki brzuch po pierwszej ciąży,że masakra po prostu i teraz też mi się 2 nowe zrobiły i robią się coraz większe...
Smaruję się kremem od samego początku ale widocznie taką mam skórę i nic na to nie poradzę... :ico_placzek:
tabogucka współczuję przejść z M. :ico_olaboga:
Ja też bym była zła, tym bardziej,że nie do końca wie jak się za to zabrać :ico_noniewiem:
aga216, witaj :-D czekamy na zdjęcia córy i opis porodu :-D :-D
Nikt nie pisał,że Aneta11 wylądowała na porodówce ale w piątek ostatnie co pisała to,że jakieś bóle miała, więc może faktycznie coś się u niej zaczęło. Mam jej numer, więc myślę,że jak by się rozpakowała to dała by znać :-)