isia ale ta Twoja Oliwcia to agentka. Czytam o tych "numerach" z wózkiem i śmieję się sama do siebie, choć Tobie na pewno do śmiechu nie jest. Widać, że trafiłaś w gust Olisi z nową "zabawką". Szkoda, że nie masz mozliwości wynieść wózka z mieszkania, bo pewnie z czasem by o nim zapomniała.
Moja Zosia obudziła się wczoraj około 22-ej i caly czas płakała i nie mogłam jej uspokoić, za to udalo się tatusiowi i dziecko po 5 minutach usnęło :ico_szoking: Dopiero dwa dni są razem od rana do 17-ej i już się w główce poprzewracało :-D ale to dobrze, bo czasem mnie męczyło to ciągłe mama, mama i nic nie mogłam zrobić, a P miał spokoj. Zosia już prawie zdrowa, dziś jadą do kontroli, ząbki wyszły to i dolegliwości chorobowe mijają.
całkiem, całkiem :ico_haha_01: a do tego jeszcze po rosyjsku nawijamy :-D Nasz kolega z oddziału z Niemiec jest rodowitym Białorusinem, więc nie jest źle. Koleżanka za to rozmawiała z nim po niemiecku :-) Tak wiec międzynarodowo było u nas w pokoju :ico_oczko:jak idzie po angielsku?
