spokojnie, po prostu się dziecko cieszy :-D Moja Zosia też tak miała, tylko w przypadku misia, wszędzie go zabierała i nawet panie w żłobku miały problem, bo podczas karmienia nie chciała go oddawać i często lądował w zupie :ico_olaboga: teraz misiu od czasu do czasu jest przytulany, ale w nocy juz się nie budzi i nie szuka misia, do zasypiania też nie potrzebuje.boje sie by ona nie miała jakichs zaburzeń
