Murchinson to faktycznie trochę smutno, że nie macie nikogo bliskiego na miejscu :ico_sorki: ale najważniejsze, że macie siebie i swój maleńki skarb :-D a jak tam kąpiele, Mati lubi czy nie bardzo?
Najważniejsze że jesteśmy razem i mamy w sobie oparcie. Kąpiel Matiego, hmm, lubi do momentu jak nie moczysz mu głowy i nie wyciągasz z ciepłej wody. Mokra głowa plus mokre ciało, oj to pół osiedla chyba słysz :ico_oczko: no ale zaraz po nas sąsiad z góry (ten od remontów) kąpie córkę więc powtórka z rozrywki.
U mnie w szpitalu też nie ma problemu ze znieczuleniem i dają kiedy chcesz. Nie istotne jest ile masz rozwarcia, fakt niektórym zatrzymuje to akcję porodową. Trzeba też pamiętać, że to znieczulenie na krótki czas i nie znieczula całkowicie bo inaczej nie można przeć. Mimo wszystko gdybym miała poród sn to brałabym je na milion procent.
Co do laktatora to może nie być potrzebny. Ja swój kupiłam dopiero po wyjściu ze szpitala by szybciej pobudzić piersi do laktacji choć wiadomo to nie to samo co taki mały ssak co ssie. Popytaj wśród znajomych może któraś ma i nie potrzebuje albo spytaj w poradni laktacyjnej o wypożyczalnie (w Łodzi taka jest).
[ Dodano: 08-05-2011, 22:39 ]
Markotka nie wiem czy w tym rozp. MZ dotyczącym opieki okołoporodwej co weszło od kwietnia nie jest zapisane, że pacjentka jeśli chce może dostać znieczulenie w dowolnym momencie. Wszystkie porody sn, które mają zakontraktowane szpitale są opłacane prze NFZ tak jakby było podane znieczulenie.
[ Dodano: 09-05-2011, 06:54 ]
Witam porannie,
ktoś reflektuje na inkę :ico_kawa: ?
My dziś mamy pierwszą wizytę położnej po porodzie ale będzie dopiero późnym popołudniem lub wieczorem. D pojedzie po mój wypis ze szpitala, ja muszę zrobić pranie ubranek małego i poprasować. I tak jakoś zleci ten dzień między kolejnymi karmieniami.
Nie wiem co na obiad zrobić, macie jakiś pomysł?
Ciekawa jestem czy u mamy Izuni coś ruszyło.