A co jej jest?...dzisiaj schorowana Hania przed południem
No to popisałam, maruda marudzi...


podobnie jak u mnie, na szczescie mam meza, idzie na noc do pracymaruda marudzi...
biedna, ciekawe co dlaczego :ico_noniewiem:ma temperaturę podwyższoną od wtorku wieczór :ico_sorki:
dzisiaj rano wstała,zjadła trochę i śpi do tej pory,obudziła się tylko żeby ją przykryć :ico_sorki:

Mój zaraz będzie w domu :-D Młody spał od 9 do 13.20, marudził bo nie chciał zasnąć choć ziewał tak, że chyba słonia by połknął. Teraz siedzi w leżaczku i się śmieje do zabawek. Jak będzie D to pójdziemy na spacer.podobnie jak u mnie, na szczescie mam meza, idzie na noc do pracymaruda marudzi...


żebym to ja wiedziała :ico_noniewiem: ale przynajmiej większość śpi to nie marudzi no i pije :ico_sorki:Ciekawe od czego?
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: u nas Milenka na razie się głośno nie śmieje,bardziej "piszczy" z radości :-DWczoraj Mateusz odkrył nową "zabawkę". Posadziłam go w leżaczku w kuchni jak robiłam sobie śniadanie. Zaczął przyglądać się odbiciu w szybie piekarnika i tak głośno zaczął się śmiać, że aż zaniemówiłam i :ico_szoking: byłam że tak głośno.
No nareszcie :ico_brawa_01: Nasz już na włosku :ico_oczko:Tosia nie ma pepuszka, polozna znowu polala go woda, troszke poskrecala i odpadl
U mnie też po spacerku bo starszy odpłynął przy bajce :ico_oczko: Pawełka to na śpiocha bym wyszykowała.No i po spacerze, młody odpłynął w leżaczku.
Ciekawa jestem kiedy mój szkrabek zacznie się tak śmiać :-) Już nie mogę się doczekać, chociaż ten okres też ma swoje uroki.tak głośno zaczął się śmiać, że aż zaniemówiłam i byłam że tak głośno.
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider], Google Adsense [Bot] i 1 gość