e tam, wiadomo ze chłopy to takie melepety czasem są :ico_haha_01:
jednak mój też miał obawy na początku, on znów sie bał ze jak mnie zobaczy "w takim stanie" to mu sie sexu odechce na całe życie :ico_haha_01:
jednak ja mu zaznaczyłam ze chce żeby był, nie po to zeby mi w krok patrzył a po to żeby zareagował w razie czego w naszej obronie :ico_oczko: gdyby coś nie tak lekarz miał zrobić albo sie opierdzielać to mógłby zareagować :ico_oczko:
a te wszystkie historie o wyciskaniu dziecka z brzucha na siłe, ze lakarz sie kładzie na brzuch i ciśnie ??? to sie zdarza niestety raczej kobietom które rodzą samotnie :ico_noniewiem: nie wiem czy taki lekarz odważyłby sie coś takiego przy mężu zmajstrować tylko dlatego ze mu sie spieszy na mecz :ico_puknij: co najwyzej od mojego by po mordzie zarobił i to mocno...
a dziecko potem zerwany splot ramienny :ico_placzek:
i to był mój argument, który wygrał z lękiem :ico_oczko:
a po porodzie Przemek dumny był ze mógł być obecny przy narodzinach jego córci :-D
i do tej pory wspomina ze łzami w oczach ten moment :ico_oczko:


