19 wrz 2011, 12:10
Cześć Dziewczyny,
mam nadzieję, że wybaczycie mi moje milczenie, ale obie z Zosią miałyśmy wirusowe zapalenie spojówek i raczej unikałam siedzenia przed kompem. Jesteśmy też po wizycie u laryngologa i Zosia ma strasznie powiększone migdały i boczne i trzeci :ico_olaboga: Na razie jest za mała na wycięcie, ale jak się nie zmniejszą , to za rok idzie pod nóż :ico_placzek: ech cholerny żłobek i te choróbska :ico_placzek: DOstaliśmy kolejne leki uodparniające, bo tego, co miała ostatnio przepisany nie chce brać (nie dziwię się bo to paskudztwo). Na razie lepiej oddycha, juz nie chrapie w nocy i w sumie my z P jesteśmy przeziębieni, a ZOsia (odpukać) nie. Dziś poszła do żłobka i znowu płacz rano. Jak tak dalej pójdzie, to moje dziecko nigdy się nie przyzwyczai do 2 grupy. Chociaż czasem myślę, że to nie żłobka się boi, a rozstania ze mną, bo w domu wszędzie za mną chodzi i jak znikam choćby w wc, to jest niesamowity płacz. Śmieję się, że to kara za to, że ja tak za swoją mamą chodziłam :-D
A jaka się z niej agentka robi. OStatnio wdrapywala się na parapet w kuchni i mówię jej żeby nie wchodziła, bo spadnie i będzie płakać, a ona do mnie: nie będę płakać, nie mam powodu (tzn. ona mówi nie mam dowodu) :-D czasem jak jej coś mówię, to mi odpowiada mamuś, nie przesadzaj. To samo jest jak się bawi i czasem do swojego misia: misiek, nie przesadzaj. Jak już kiedys pisałam robi się z niej złośliwa zołza i potrafi krzyknąć np. oddaj telefon lub dawaj frytkę :ico_olaboga: "Śpiewa" też nasza zima zła, muszę to nagrać i Wam pokazać. :-D Stwierdziliśmy z P że teraz trzeba wiecej filmików nagrywać niż robić zdjęć, bo na zdjeciu nie wszystko się uchwyci :ico_oczko: