nie ufam facetom ginekologom... dla mnie to chore że jakiś koleś "z powołania" chce zaglądać w ...kobietom
Wiesz też nigdy nie badał mnie ginekolog płci męskiej, aż do ostatniej wizyty na Izbie Przyjęć. Raz, że od emocji było mi wszystko jedno kto mnie bada. A dwa, nie dał mi odczuć, że jest facetem i jakoś to ma mnie krępować. Wręcz przeciwnie ! Więc mój pierwszy raz mam świeżo za sobą jeśli o to chodzi, a zdanie na ten temat pozytywne ! Naprawdę był delikatny i mniej bolało niż przy badaniu u mojej ginki. Choć sądzę, że ogromne znaczenie ma fotel ginekologiczny, a raczej kąt pod jakim jest nachylony.
Mimo to nie uważam, że jesteś dziwna. Bo dotąd miałam tak samo.