zobaczymy jak to bedzie, bo nawet pediatra mówi, że moze sie okazać, że zabieg jest zbędny. Czasem migdałki wracają do "normalnego" stanu :-) Na razie Zosia jest 1950 na liście do zabiegu :ico_olaboga: czyli jakieś 6-8 miesięcy czekania. Ostatnio cieszyłam się, że nie choruje i....mamy anginę paciorkowcową :ico_placzek: Jednak tragedii nie ma, ZOsia się nie dusi, bo migdałki nie powiększyły się bardziej niż już są, jedyni są baaaardzo czerwone i Zosia miała gorączkę. Jednak apetyt ma i mimo, że czasem temp. dochodzila do 40 stopni, to Zosia szalała, a dorosły już by umierał :-DDobrze, że zapisałaś Zosieńkę na ten zabieg już teraz skoro to i tak nieuniknione
W ogóle to mam mega doła, bo mojego P zwolnili z pracy, a nowej na razie nie ma i nie wiem co to bedzie. Mam nadzieję, że szybko znajdzie, bo wkrótce rekrutacja do przedszkola i jak jeden rodzic będzie niepracujący, to szansa na przyjęcie dziecka niemal zerowa :ico_placzek:


