Poniekąd ratował tyłek koledze. Chłopaki pojechali na montaż i zapomnieli zabrać jakiś banerów i prosili go żeby im podrzucił. Spotkali się w połowie drogi czyli jakoś pod Berlinem. Wszystko w tajemnicy przed szefostwem. Nad ranem był już w domu i na 9 normalnie szedł do pracy. Pewnie jest nieprzytomny :ico_puknij:no a mąż faktycznie trochę go w p[racy postawili przed ścianą chyba skoro tak na ostatynią chwilę Cię powiadomił... a nie mogł odmówić?
Pogoda piękna :ico_brawa_01: muszę wsadzić różę...takie piękne pnące kupiłam. Już się nie mogę doczekać kiedy urosną :064:



