nina a ta katarzyna W. gdzies w awszych okolicach sie chowala?
Ja to nawet nie chce słyszeć o tej osobie bo kobieta ją nie nazwę.
Dla chory jest nasz system.Niedawno było głośno jak matkę późnym wieczorem albo i nocą zabrali na komisariat czy do więzienia a dzieci do domu dziecka czy coś tego typu a,a za co ?Za to że nie zapłaciła jakiegoś podatku.
A tutaj ta ........ zabiła dziecko i łazi sobie po świecie, w gazetach jest itp .No gdzie tutaj jakaś sprawiedliwość.
szieletorek to my w tym samym wieku jestesmy..ja mysle, ze jeszcze nie stare, ale cakiem mlode to tez juz nie :( :ico_oczko:
Dokładnie .Ja starą się nie czuję ale np mój mąż jest starszy ode mnie o 6 lat więc dla niego to też ma znaczenie by nie być dziadkiem dla własnych dzieci,choć i tak już młodym tatusiem nie będzie.
A jeśli nam drugie bardzo w kość nie da to może 3 kiedyś będzie .
zawsze myślałam, ze jak sie stara o dziecko jeszcze tyle lat to potem na jego punkcie palma odbija
No mnie też się tak wydaje . Ja myślę właśnie że mi szajba odbiła hehe no może teraz ciut przystopowałam choć nadal bardzo rzadko ja komukolwiek zostawiam. Staram się być cały czas z nią.Oczywiście w domu masa pracy ale jest zawsze ze mną, wszystko razem robimy .
Ale jak przypomnę sobie początki to naprawdę palma mi odbiła na całego.Oj masakra była.Nikomu nie dawałam małej na dłużej niż 15 min na ręce a jak czasem dziadki chcieli mała do siebie na dól to nie było mowy,jakoś dopiero po 2 miesiącu chyba pozwoliłam im.
nie wiem jak ludzie to robia, ze 3-4 m-ce sie nie widza, a juz tym bardziej jak maja dzieci :ico_puknij:
Moja znajoma co mieszka obok ,mają 2 dzieci 1,5 roczku i 2,5 latek i on właśnie raz na 3-4 miesiące przyjeżdża.No dla mnie to taki układ odpada.Wiem i widzę że przez to że on tam jest to mogą sobie pozwolić na wiele więcej niż my z P ale ja tam wole o wiele biedniej niż mieć więcej ale być samej.
Nie wiem czy pisałam .Wczoraj sprawdziłam wyniki bety i bardzo urosło więc jestem pewna że jest wszystko ok.Teraz tylko czekam na wtorkowa wizytę by ustalić termin porodu i usłyszeć to cudowne bicie serduszka;)