witam wieczornie jakoś mnie wir zajęć pochłonął :ico_oczko:
a pogoda paskudna :ico_zly:

to daj mu spokój i go zostaw na dobre,jak zobaczy co stracił to może się opamięta a jak nie to znaczy że dobrą decyzję podjęłaś...drze sie na mnie zebym dala mu spokoj, ze musi na nogi stanac, ze mu tylko dokladam, ze sie czepiam.
tzn co? :ico_oczko:jakoś mnie wir zajęć pochłonął :ico_oczko:

ale ze co, mam go olewac w domu? traktowa jak powietrze? to bedzie proste, bo go praktycznie nie ma.to daj mu spokój i go zostaw na dobre,jak zobaczy co stracił to może się opamięta a jak nie to znaczy że dobrą decyzję podjęłaś...

szkoda mi Ciebie, że tak się meczysz i że masz wciaż nadzieję, ze coś się zmieni.to daj mu spokój i go zostaw na dobre,jak zobaczy co stracił to może się opamięta a jak nie to znaczy że dobrą decyzję podjęłaś...





od jakiegos czasu mi mowi ze musi sie ogarnac. mowil przedwczoraj jak jeszcze bylo dobrze ze nie bedzie juz palic i wyszedl niby ostatni raz i wrocil po 2 w nocy. staralam sie byc wyrozumiala, nie poszlam nawet spac tylko z nim siedzialam i gadalismy i skonczylo sie seksem. jestem taka naiwna.on nie dorósł to bycia w związku i do bycia ojcem
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość