estreya, noo, jesteś :-D :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
łożysko troszke niewydala albo poprostu taka jej uroda, że jest maleńka....
ja obstawiam modelkę z długimi nogami :-D
chodziło mi o kolejne dolegliwości związane z końcem ciąży...
Edytko, to ja tak marudzę już od jakiegos czasu :-D
W szpitalu powiedzieli mi, że właściwie nic nie musze prawie wziąć ze sobą szczególnie dla maleństwa bo wszystko jest.... dla siebie to szczoteczke do zębów i koszulke jak chce swoją.... milutko. Kamil może być przy porodzie....
noo, suprr, a ja przygotowana jak na wczasy do tego szpitala :-)
wiec jak na razie nie przepowiadają chyba konplikacji. Przy bardzo powaznym opoznieniu wzrostu dzidzi robi sie cesarke raz dwa i koniec.... moze nie jest tak źle.
no dokładnie, zrobiliby Ci cesarkę zanim byś zdążyła do męża napisać smsa, więc luuuuzzzz :-) i dużo jedz :-) pączki w tesco sprzedają prawie jak polskie, więc potucz się kaloriami :-)
ja sprzątam od rana z częstymi przerwami i już nawet widać efekty :-D Krzysiek od wczoraj na korzonki cierpi, ale o lekarzu nie chce słyszeć :ico_olaboga: noo, to pocierpi... a moje tabletki przeciwbólowe i maści, plastry nie wiem, jak szybko pomogą...