Awatar użytkownika
Renia0601
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5742
Rejestracja: 15 lis 2007, 14:27

17 sie 2009, 18:20

na kiedy ty masz termin?
wg suwaczka, czyli wg USG 7mego a wg pierwszej strony czyli wg OM 9go :ico_oczko:

Cortinka230
Mistrz pióra
Mistrz pióra
Posty: 426
Rejestracja: 14 mar 2009, 07:51

18 sie 2009, 07:18

. Witam Was kochane.Jeśli chodzi o moje usg, to wszystko jest dobrze. Przepływy ok, a ta przegroda, to najprawdopodobniej dodatkowy płat łożyska. Lekarz powiedział, żeby koniecznie o tym przypomnieć przy porodzie, żeby dokładnie oczyścić macicę. Bardzo chciałam zobaczyć Filipka w 4D i .... zasłaniał się przez cały czas rączką. Zobaczyłam niewiele, ale i tak jest cudny po prostu :ico_brawa_01: Waży 2400 i lekarz stwierdził, że to troszkę więcej niż średnia ...co będzie dalej :ico_szoking: . Jeśli zaś chodzi o wymiary, to powiedział, że wszystko jest ślicznie i prawidłowo, ale ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie popanikowała , bo mimo, że średni wiek płodu z obliczeń to 34 tyg i 4 dni, a więc w normie, to poszczególne obliczenia znacznie różnią się od siebie: BPD i HC odpowiadają aż 35,4 tyg, AC- 34, a FL, HL- tylko 33...
Wiem, wiem, że skoro lekarz stwierdza, że jest wszystko w normie to takj jest, no ale każdą z nas chyba martwią lekkie odchylenia od normy...

Renia wow termin tuż tuż- Matko i córko :ico_szoking:
izuś ja mam mieć robiony wymaz jakiś na kolejnej wizycie i szczerze to sama nie wiem na co to ma być :ico_oczko:
laurunia brzuszek opadł, więc też się szykuj już powolutku :-D

Żaba
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
Posty: 1001
Rejestracja: 06 lip 2007, 22:19

18 sie 2009, 08:18

Cortinka230, to super, że wszystko ok. A jeśli chodzi o te odchyłki to przecież na pewno masz tolerancję każdego pomiaru a w tym wieku ciąży to chyba +/-2 tygodnie.

A u nas ciąża donoszona. HURRA!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Dzisiaj kończymy 37 tydzień. Trochę posprzątam i idę na ten wymaz. Potem na zakupy i z powrotem na 4 piętro. Może się coś ruszy...

Awatar użytkownika
izuś_85
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 9059
Rejestracja: 21 gru 2008, 21:25

18 sie 2009, 09:37

hej kobitki :ico_oczko:

to ja postawie i Wam :ico_kawa: :ico_kawa: :ico_kawa: :ico_kawa: z okazji ukończenia 39 tygodnia

myślałam ze do 20-tego uda mi sie urodzic, a Mysza taka uparta :ico_olaboga: ech, moze jeszcze na szybko sie zdecyduje wyjść z brzusia :-D

Awatar użytkownika
megi5566
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3536
Rejestracja: 04 lis 2008, 12:04

18 sie 2009, 14:34

Hejka :-D
Przenosze sie do Was, bo na sierpniówkach, wiedzmy wypisuja o swoich pociechach. Nie znaja litosci, zle matki Polki :-P

Awatar użytkownika
megi5566
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3536
Rejestracja: 04 lis 2008, 12:04

18 sie 2009, 16:08

laurunia20, nie wiem co Ci napisa. Maz powinien Ciebie teraz wspierac a nie miec pretensje. Szkoda, ze na porodowce go ie bedzie, bo jednak druga osoba potrafi dodac sil :ico_sorki: :ico_sorki:
Trzymam kciuki, zeby Wam sie ulozylo. Powinniscie duzo rozmawiac, wyjasnic sobie wszystko, bo w przyszlosci moze sie pogarszac :ico_sorki:

Cortinka230
Mistrz pióra
Mistrz pióra
Posty: 426
Rejestracja: 14 mar 2009, 07:51

18 sie 2009, 19:44

laurunia jestem z Tobą- po pierwsze wszystko się teraz zmienia i to ciężki czas oczekiwania dla Was obojga, ale Ty kochana musisz teraz myśleć przede wszystkim o sobie i maluszku bo to teraz najważniejsze!! Wiem coś o tym , bo niedawno sama miałam problemów masę i jeszcze dużo ich zostało, ale postanowiłam, ze nie będe się zamartwiać, bo niedługo zostanę najwspanialszą mamą na świecie :ico_ciezarowka:

Żaba
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
Posty: 1001
Rejestracja: 06 lip 2007, 22:19

18 sie 2009, 21:26

laurunia20, tupnij w końcu porządnie nogą. Mam wrażenie, że ten twój mężuś to rozpieszczony synek mamusi, który miał całe życie wszystko pod nos podstawione. Nie daj się :ico_nienie: , bo będziesz miała dwójkę dzieci w domu. A ty też się w końcu źle poczuj, połóż i niech gotuje wg przepisu i cię obsługuje. Musisz w końcu nim potrząsnąć i wyjaśnić pewne sprawy, tym bardziej, że tutaj właściwie masz tylko jego. Powiedz mu wyraźnie co cię boli, czego sobie nie życzysz. Ja się już dawno przekonałam, że facet się sam niczego nie domyśli i wszystko mu trzeba wprost powiedzieć. A jak wszystko jasne, to o wiele lepiej się żyje. Powodzenia!

izuś, ten wymaz to rzeczywiście na paciorkowca B. Zbadał mnie przy okazji. Dzieki oszczędzaniu się rozwarcie takie samo.

Awatar użytkownika
megi5566
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3536
Rejestracja: 04 lis 2008, 12:04

18 sie 2009, 22:01

laurunia20, poczatki w zwiazku, kiedy zaczyna sie wspolne zycie,nie sa latwe. Wlasnie przez to, ze pewnych spraw nie stawia sie jasno.
Ja pamietam jak zaczelam mieszkac z moim, to tresowalam go ostro i nie bylo to tamto, ze ja gotuje!
Pamietam jak oduczalam mojego rzucania smierdzacych skarpetek na podloge...heheheh... mielismy wtedy jeszcze worek wielki na smieci, w ktorym trzymalismy brudne ciuchy do prania (nie dorobilismy sie wtedy jeszcze kosza na bielizne :-P ), i po prostu przykleilam wielka kartke na tym worku, nie pamietam dokladnie ale cos w stylu "czy trafisz brudna skarpeta do srodka?", cos na tej zasadzie.
Ja w kazdym razie na poczatku, do wspolnego zycia podeszlam z przymruzeniem oka, tak samo jak moj, moze stad nam sie tak gladko od poczatku uklada.
Radze Ci, porozmawiaj ze swoim Mezem, moze on po prostu mysli, ze wszystko jest okej i moze sie rzadzic :-)

Żaba
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
Posty: 1001
Rejestracja: 06 lip 2007, 22:19

19 sie 2009, 07:25

moze on po prostu mysli, ze wszystko jest okej i moze sie rzadzic
Na pewno tak myśli skoro tak robi :ico_olaboga: . Faceci! Dlatego najważniejsza szczera rozmowa. A potem aż nie do wiary jak się okazuje, że jedno i drugie co innego myślało. A atmosfera oczyszczona i aż żyć się chce.
laurunia20, zrób mu pranie mózgu :ico_brawa_01: a zobaczysz jaki będzie zdziwiony, że to czy tamto sprawia ci przykrość. Musicie się dogadać. A już niedługo pojawi się istota, która będzie cię kochać najbardziej na świecie i to liczy się teraz najbardziej.

A ja dzisiaj spać nie mogłam a jak mnie zmorzyło w końcu to dziecko moje zażyczyło sobie picia i znowu się rozbudziłam. Pewnie koło 11 będę już nie do życia.
Oliwka moja przechodzi samą siebie w tych wszystkich przygotowaniach. Podejrzewam, że zazdrość będzie przeogromna. Wszystkie czapki dzidzi przymierzyła, w rajstopki też próbowała się wciskać. Smoczki skosztowane. Kocyk wyleżany, że o materacu od łóżeczka nie wspomnę. Postanowiłam w końcu złożyć to łóżeczko, bo materac mógłby nie przetrzymać skakania po nim, zjeżdżania itp. , no i było oczywiście spanie w łóżeczku. Wczoraj położyła się nawet na przewijaku. Pozwalam jej na to wszystko żeby nie poczuła się odrzucona, że to dla dzidzi i ma nie ruszać, ale co to będzie dalej...

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość