







ale ja nie mowie ze nie probujekingoza, Mała chyba sobie Ciebie ustawiła pod siebie i wymusza wszystko z pozytywnym efektem. Wie że jak się rozryczy osiągnie/dostanie to o co prosi. Zwłaszcza jak piszesz, że nikt inny nie może Ciebie przytulać.
Ja mam podsatwową zasadę: konsekwencja i nie branie na ręce jak wymusza, czy ryczy wymuszając.
Może to jest rozwiązaniem ? łatwo nie będzie, ale może lepiej teraz spróbować i cieszyć się możliwością wyjścia z córcią do ludzi w komforcie psychicznym i nie tylko?
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość