Moje włosy są cienkie, z tendencją do lekkiego falowania, do tego farbowane od dobrych 10 lat. Na początku rozjaśniacze, aktualnie farby. Od kilku lat weszła też prostownica. Na początku bez preparatów ochronnych. Szybko zorientowałam się że to zły pomysł. Teraz stosuję nektar termiczny Kerastase(b.wydajny), szampon Gliss Kur z serii pomarańczowej a odżywka różnie, zależy jak wygląda moje zasoby finansowe. Od czasu do czasu rumianek z domowych sposobów i tabletki na wzmocnienie włosów. Mimo tego włosy niby są gładkie, ale końcowki wysuszone, połamane i rozdwojone

Ale Instytuty Kerastase mają tego taki wybór że trudno się na coś się zdecydować, co brać pod uwagę przy ewentualnym wyborze? Znacie jeszcze inne fryzjerskie zabiegi, które można jednorazowo zastosować,żeby odżywić włos?