24 lut 2010, 14:52
karmelka witaj kochana :ico_sorki: czekam na opis jak to sie u Ciebie działo i zdjecia Filipka oczywiście, ale z tą pępowiną to faktycznie :ico_olaboga: Jaga tylko 2 razy była okrecona a szum był niesamowity a co dopiero 4 :ico_szoking: ale najwżniejsze, ze już razem w domku jesteście :ico_brawa_01:
kamelek kochana - Ty do marca sie pewnie dokulasz jak nic. ale widzisz - dziewczynki leniwe chyba bo ja jagę też p terminie miałam wywoływaną, dobre warunki Łucji stworzyłaś to gdzie ma się wybierać :ico_oczko: ale trzymam kciuki za ten piątek :ico_sorki:
rybcia dziękuję kochana za komplementy, ale ja na emigracji nie jestem :-D na ojczystej zostałam ziemi :-D chociaz fakt, ze marcin non stop niemal 20 km od nas jest, czasami na noc zjedzie i tyle...ale jakoś dawac radę trzeba - byleby dzieciaczki zdrowe były, bo najgorzej z chorobami walczyć. póki co tymek sie uchował przed tym jagi wirusem, mam nadzieję, że potem bedzie podobnie, bo jaga z przedszkola wszytskie paskudztwa przynosi :ico_noniewiem:
a co do dzieci - fakt kochana, ze czsa tak szybko leci :ico_olaboga: dopiero co pamiętam, ze Twój test przeżywałyśmy pozytywny i gratulowałyśmy a już taki duży Maluszek Ci baraszkuje w domku :ico_brawa_01:
a tymek dziś w dzień zagrandził sobie, bo czas czuwania do 3 godzin wydłużył :ico_haha_01: na szczęście nie marudny z niego typ i widok szalejącej jagi i kojacy głos mamy mu wystarczał :-) teraz już śpi czwartą godiznke wiec pewnie za niedługo pobudka na cycusia :-D
ja pewnie wieczorkiem na dłuzej wpadnę jak mi dzieci spać pójdą. na szczęście zgrani są czasowo niezwykle i od 19.30 - 20.00 mam ciszę i czas dla siebie :-D