13 sie 2008, 23:15
hej
od razu do Zbory kochaniutka, nie wariuj, bo wiesz doskonale że nic Ci to nie da, sama sobie szkodzisz i nesrwy targasz, tak jak Doris napisała, jesteś za nerwowa( i kto to pisze???) ale trzeba dać se na wstrzymanie, wyluzować, ja też myślałam że będzie zawsze po mojej myśli i co i chu... bo nic nie jest tak jak ja tego chciałam... moje dziecko miałao spać w osobnym pokoju po skończeniu 6 miesięcy a ono dalej nie tylko śpi z nami to jeszcze w naszym łóżku... miałam mieć kostkę koło domu i co nie mam kasy, mój mąż, nie jest idealny nie czyta w myślach, nie sprząta po sobie, wszystko ja robię, moje dziecko chce być tylko z mamą śmieje się i wyje na zmianę... nic tylko sie pochlastać... nikt nie powiedział że będzie wsystko tak jak ma być... nie wolno być idealnym, bo co z tego że wszystko będzie na tip top skoro na twarzy będzie tylko złość... trzeba odpuścić na pewnych płaszczyznach bo inaczej zostaniemy same i nie przez to że odejdziemy bo coś tam jestżle.... nasze postępowanie (idealistek)sprawia że facet się dusi... ja przestałam być wredna... i co jest lepiej... mąż mnie przytula od 3 tyg się nie pokłóciłam, byłam w chorzowie było fajnie, kupił mi nową prostownicę a w piątek znów wyjeżdżamy na słowację... życie jest piękne na swój sposób a to że się naoglądałyśmy gazet filmów gdzie matka 5 dzieci jest zawsze zadbana, uśmiechnięta, ma posprzątane, w szafie wszystko od linijki, dzieci perfekt, nigdy vnie płaczą, nie brudzą się, to po prostu bajka, musisz to zrozumieć bo inaczej wypalisz się, a Twój J, przecioeż wyszłaś za niego, ma swoje wady i zalety... jedno jest pewne kochaj jego zalety a z wadami naucz się żyć i nie zmieniaj go...bo on się nie zmieni, za to Ty swoje podejście do życia powinnać, jak widze Ciebie z resztą wszystkie z Was to się zastanawiam czy Wy macie dzieci bo wszystkie jesteście takie piękne, wypielęgnowane, zadbane, macie czas na TT gotujecie i sprzątacie... kobieto ciesz się życiem i Hanią bo jest urocza, nie myśl o tym co złe, z resztą za rok i tak nie będziesz pamiętać złych chwil... wyparują, docieracie się tak jak i my i musicie się kłócić to normalne, najważniejsze jest to żeby ze sobą gadać, [o prostu się komunikować, ja powoli znów staram się to robić, czasem wychodzi a czasem nie, ale w końcu się uda, bo musi.... pamietaj jeśli poniosłaś porażkę to znaczy że ją zaplanowałaś..zaplanuj sukces
Zbora nie bądź zła za ten wywód... to tak od serca, jeśli Cie w jakimś stopniu dotknęłam to z góry przepraszam