to wtedy mąż też pourlopuje przynajmniej z tydzień.
- dobrze byloby gdyby mial wolne jak wrocisz ze szpitala z kruszynka,bo wowczas bedziesz potrzebowala pomocy.Moj mezus okazal sie niezastapiony w tamtym okresie,bo nasz Andrzejek jak wiekszosc bobasow mylil dzien z noca,nakarmilam go a on zamiast spac,to chcial sie bawic :ico_szoking: Czasem bylo tak,ze po kapieli dostal cycusia,spal do polnocy,znowu cycus i nie spal do 2-3 do nastepnego karmienia,maz go wtedy nosil na rekach,dal mi go na jedzonko i dalej z nim chodzil,potem juz zasypial i o 5 znowu sie budzil - dostal jesc i szedl spac :ico_oczko: Ale nie wyobrazam sobie siebie na drugi dzien po takiej nocy,gdybym sama musiala wstawac na 3 karmienia i jeszcze miedzy 2 a 3 cycusiem nie spac 2 godzin :ico_olaboga:
Dzieki Bogu nie trwalo to dlugo i nauczyl sie,ze noc jest od spania.
Pamietam kiedys obudzilam sie w nocy,patrze komputer wlaczony a moj maz spal na podlodze oparty o szafe z dzieckiem na kolanach i ogladali Spidermena :ico_szoking: