W bankach same takie są. Ładne jak modelki, a głupie jak but. Właśnie małżeństwo tego Roberta ledwo się trzyma, bo krążą plotki, że ma romans z tą dziewczyną. Zresztą w bankach to co chwileczkę się słyszy, że ten ma romans z tą, że tamta tego rozbierała na imprezie, że Ci sie upili na imprezie i sie całowali i kto wie co jeszcze itd. Gdyby to byli odpowiedzialni ludzie to inna sprawa. Kamil akurat jest bardzo dojrzały i mądry więc myśle, że by sie nie upił ani nic. Ale faceci to mają słabą psychikę, szczególnie wypici i jak taka jedna z drugą zaczną napastować to wolę nie myśleć. Jeszcze czeka go pożegnalna impreza z tymi ludźmi, a potem powitalna z samymi dziewczynami i jednym facetem. :ico_noniewiem:niejedno małżeństwo się przez nie rozpadło...
W ogóle w bankach "imprezy biznesowe" polegają na piciu, piciu, piciu i romansach. Tragedia.
[ Dodano: 2010-09-06, 12:52 ]
Jak mi czasem Kamil opowiada jak to wygląda itd, to załamać się można, że niektóre żony albo zgadzają sie na takie coś albo są ślepe. Np. jeden dyrektor, ma 2 dzieci i żone, co miesiąc z kumplami chodzą do klubu ze striptizem i grają w pokera, do tego wraca wtedy pijany, że ledwo chodzi, a żona czeka grzecznie w posprzątanym domku z wykąpanymi i śpiącymi dzieciakami. :ico_szoking: I oczywiście prócz tego chodzi sobie na mecze, na imprezy oddziałowe, na piwo w tygodniu z kumplami, robią z żoną imprezy w domu. Niektóre kobiety są zbyt tolerancyjne. Szok! :ico_noniewiem: :ico_szoking: :ico_sorki:
